[content goes here]

inne i tradycyjna medycyna chińska

Posted on: January 8, 2015

inne

Nameste napisał odpowiedź na mój post o czytaniu, szczerze powiedziawszy, znacznie mądrzejszą, niż zasługuje, dlatego zachęcam do przeczytania.

Poza tym, o czym chciałam napisać od kilku dni, ale nie było okazji, Ninedin obiecała pisać o “Romansie o Aleksandrze”, którego jestem wielbicielką (jeśli ktoś nie wie, co to takiego, to Ninedin przygotowała poręczny i przyjemny w lekturze post wstępny) tutaj:  bardzo zachęcam do lektury, bo nawet moja nikła wiedza pozwala mi przewidzieć, że będzie wiele dobrych rzeczy.

Po trzecie, ponieważ wcześniej wytropiłam zalinkowany przez Nameste artykuł Barbary Kopeć-Umiastowskiej o tłumaczeniu Dehnela (ale też o tłumaczeniu w ogóle, pal diabli Dehnela, naprawdę warto przeczytać, sama dużo się z niego nauczyłam, tak sądzę, mam nadzieję), jak tylko ukazała się rozmowa z wyżej wymienioną w Dwutygodniku, natychmiast kliknęłam i nie zawiodłam się, Barbara Kopeć-Umiastowska jest mądra i wspaniała, chce nią być, jak dorosnę.

tradycyjna medycyna chińska

Ponownie, fragment książki Whitfield, którą tymczasem skończyłam.

“Chińskie lekarstwo na opętanie przez demona składało się ze sproszkowanego cynobru i realgaru, prażonych nasion croton tiglium, korzenia ciemiernika i tojadu, arsenopirytu, wypalanego przez jeden dzień w ziemnej jamie i gotowanej stonogi z wyrwanymi odnóżami (mogło to zająć trochę czasu). Otrzymaną w ten sposób miksturę przesiewano przez sito i mieszano z miodem, formując niewielkie pigułki. Pacjentowi zalecano przyjmowanie jednej pastylki dziennie i dodatkowej o północy, jeśli objawy nie ustępowały; a także powstrzymywanie się od spożywania ‘wieprzowiny, świeżego krwistego mięsa i picia zimnej wody’ w trakcie kuracji.” (s. 115)

Niestety, nie jestem w stanie powiedzieć, jaka dawka na zawsze wyleczyłaby pacjenta z koszmarów (może o to chodzi?), odbierając mu jednocześnie życie, ale cynober to siarczek rtęci, realgar i arsenopiryt to jakieś siarczki arsenu, tojad jest trujący, a croton tiglium (niestety nie mam pod ręką porządnego atlasu roślin, może to się jakoś tłumaczy na polski) ma silne właściwości przeczyszczające. Może Sporothrix będzie wiedzieć? Zaraz chyba zapytam.

(To nie jest oczywiście taka tradycyjna medycyna chińska, jaką wymyślono na początku XX wieku i jaką obecnie obrotni znachorzy sprzedają naiwnym ofiarom: ale korzenie obu są te same, zachęcam do cichej refleksji nad niebezpieczeństwem)

Advertisements

2 Responses to "inne i tradycyjna medycyna chińska"

Cynober i realgar w jednej miksturze? To po prostu musiało zadziałać.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: