[content goes here]

nie

Posted on: January 9, 2015

Siedzę zła, znudzona i chora, więc mam czas czytać różne rzeczy o polityce, na które normalnie nawet nie patrzę i słusznie, słusznie, bo znowu jestem rozczarowana.

Towarzysze i towarzyszki powtarzają apokaliptyczne (w tym kraju wszystko jest pod przemożnym wpływem Biblii, nawet komuniści) przepowiednie o tym, że miejscowi (czyli polscy albo prawdziwiepolscy) fundamentaliści religijni tylko czekają, aż ktoś im da broń, żeby strzelać do lewagów.

Nonsens, nonsens, nonsens. Po co mieliby strzelać? Wystarczy zrobić małą awanturkę, a już prezes korporacji, która pokazała niewiernych w miejscu publicznym, przybiegnie z przeprosinami. Po co strzelać, kiedy są paragrafy o obrazie uczuć religijnych, prężne i giętkie. Po co strzelać, skoro dotację można odebrać, lokal przyznać komu innemu, czynsz podwyższyć, grant zlikwidować a protestami smutnych ludzi, którzy nie wiedzą nawet zbyt dobrze, co się dzieje, ale wiedzą, że ktoś gdzieś obraża ich wszechmogące i wszechwiedzące bóstwo, co wymaga natychmiastowej reakcji, zanim bóstwo się dowie i coś zrobi, na przykład wycofa swoje łaski i fawory, i w gniewie ześle zarazę na wszystkich pierworodnych kraju Micri, a więc protestami tych ludzi załatwić wszystko inne – zdusić, stłamsić, zbojkotować, dopóki miasto nie wymówi lokalu a wojewoda nie skieruje karcącego pisma do galerii sztuki czy małego teatru, Trybunał Konstytucyjny nie potwierdzi w wyroku odpowiednich przywilejów a kolejne ministerstwo nie przeznaczy parzystej liczby milionów na Centrum Myśli im. Syllabus Errorum; po co więc strzelać?

Oczywiście, nikt tu nie będzie strzelać.

Advertisements

2 Responses to "nie"

Nie lubię tego polubiać:(

Masz rację, że lokalni fundamentaliści nie muszą sięgnać po broń, gdyż miejscowy wariant szariatu zapewnia im monopol i właściwy szacunek dla ich wierzeń i urojeń. Nie mam wszelako pewności, czy na tej ugruntowanej dominacji, na bezwzględnym podporządkowaniu wszystkiego i wszystkich jednemu religijnemu rytowi nie wyrośnie w końcu jeszcze bardziej ekstremalna policja religijna, sprawdzająca fidelimetrem na bieżąco poziom wierności Mzimu. Gdyż patrząc po komciach niektórych naszych wannabe mułłów, aż drobią w miejscu nóżkami do takiej zabawy we władzę bezpośrednią nad sumieniem narodu.

No to jest moje tylko troche gdybanie, ostatecznie nie umiem powiedziec, czy cos jest na 100% niemozliwe czy nie. I masz racje, pojawiaja sie takie komentarze, po ktorych czlowiek zaczyna sie czuc mniej bezpiecznie, wychodzac na ulice, ale znowu mam tez wrazenie, ze duza czesc tych najbardziej ortodoksyjnych, ziejacych nienawiscia katolikow troszke czerpie przyjemnosc z elitarnosc swojego klubu i ze wlasnie im pasuje, ze jest ich tak malo, podczach gdy reszta swiata oddaje sie rozpasanym przyjemnosciom (…), ktorych efektem bedzie wiecznosc w rozpalonej siarce: wiec wlasnie nie fundamentalisci, ktorzy przeciez maja poczucie misji i przymus nawracania, tylko tacy ortodoksi bardziej oldschoolowi. Chyba bardziej bym sie spodziewala jakiejs bojowki wsrod narodowcow/neonazistow.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: