[content goes here]

logika w gąszczu metafor

Posted on: April 20, 2015

Kilka dni temu w, hm, prywatnej rozmowie usłyszałam coś takiego, że poczułam imperatyw poprawiania Ludzi, Którzy Błądzą pierwszy raz od kilku lat.

Młody, niesympatyczny chłopiec (pozdrawiam chłodno!), hm, prywatnie jest podobno specjalistą od logiki czy innej filozofii a rozmowa toczyła się w szerokim temacie feminizmu/Sokala/naukowych metafor/czemu różniczkowanie jest niezbędne do nawet powierzchownego zrozumienia fizyki/posthumanizmu/fizyki kwantowej i tak dalej. Żaden z interlokutorów nie był, o ile dobrze pamiętam, fizyczką ani językoznawcą.

Młody, nieprzyjemny chłopiec od logiki czy innej filozofii (dalej MNCh) autorytatywnie stwierdził, że nie można w ogóle i nigdy do obrazowania pojęć filozoficznych tworzyć metafor opartych na złożonych teoriach naukowych, ponieważ metafory są tworzone poprzez przenoszenie koncepcji i cech z domen bardziej namacalnych i konkretnych na domeny bardziej abstrakcyjne.

Po pierwsze, to nie jest do końca prawda.

Po drugie, w językoznawstwie kognitywnym (ale i szerzej, to aktualny konsensus naukowy), gdzie na podstawie wyjściowej teorii o metaforach Lakoffa i Johnsona (Metaphors we Live By, polskie wydanie: “Metafory w naszym życiu”) utworzono wiele teorii różniących się w szczegółach dotyczących prymatu metonimii nad metaforą, istnienia amalgamacji/amalgamatów (blends), faktycznie w dużym uproszczeniu tak właśnie wygląda wyjaśnienie powstawania metafor, ale w JĘZYKU NATURALNYM.

Co to oznacza w praktyce? Po prostu tyle, że teorie o metaforach wywodzące się z Lakoffa i Johnsona nie zajmują się metaforami poetyckimi i literackimi, które nie muszą mieć nic wspólnego z metaforami, jakich używamy na co dzień albo mogą je w sprytny sposób modyfikować, parodiować, wywracać na nice, rozwijać i tak dalej.

Metaforą taką, jak opisują Lakoff i Johnson będzie na przykład SPÓR TO WOJNA, gdzie z bardziej konkretnej domeny WOJNY zaczerpniemy koncepcje pomagające nam zrozumieć bardziej abstrakcyjną domenę SPORU i powiemy “wytoczyła przeciw niemu najcięższe argumenty” (od wytaczania dział, prawda?). Inne metafory tego rodzaju to na przykład SERCE TO POJEMNIK albo GNIEW TO EKSPLOZJA (odpowiednio: jej serce wypełniło się smutkiem; myślał, że wybuchnie) i wiele, wiele innych.

Jeśli jednak jakiś literat postanowi rozwinąć metaforę SPÓR TO WOJNA, dodając szczegółowe porównania poszczególnych argumentów do granatów, napalmu i min przeciwpiechotnych, to nie będzie już taka metafora, jaką opisują Lakoff i Johnson. Co znaczy, że będzie motywowana w inny sposób (najprościej rzecz ujmując, literat napisze to, co wyda mu się zabawne albo pomysłowe, albo mądre, co jednak w przypadku takiej i w ten sposób rozwiniętej metafory byłoby mniej prawdopodobne). Co, wreszcie, znaczy, że wywód Lakoffa i Johnsona o konkretnych i abstrakcyjnych domenach znaczeniowych zupełnie nie ma tu zastosowania.

Wyjaśnienia filozoficzne należą właśnie do takich literackich metafor, w związku z czym wszystko, co o nich powiedział MNCh nie miało związku z meritum.

QED.

Kwestią nierozstrzygniętą pozostaje, dlaczego niektórzy ludzie czują, że muszą znać się na wszystkim (ja nie muszę: od bardzo dawna nie pamiętam nawet, czym było różniczkowanie).

Advertisements

5 Responses to "logika w gąszczu metafor"

Znaczy się myślę, że tak ogólnie lepiej używać do obrazowania metafor opartych na czymś, co odbiorcy jest bliskie i na czym się zna, żeby nie było ignotum per ignotum.

Na młodych buców od Sokala, polecam:

a) Robaczku, słyszałeś o cofce Bogdanoffów? Jaka jest różnica między oszustwem w publikacji fizycznej a oszustwem w filozofii? Tyle, że Sokala opublikowali w edytorialu a nie w dziale recenzowanym, a Bogdanofowie wsiąkli po kilku publikacjach a nie po jednej.

b) Koleś, wiesz, kto napisał posłowie do Laboratory Life? Więc pierdolony Jonas Salk, koleś od polio, w którego labie Latour robił badania, widział metodę pracy konstruktywistycznej socjologii. Sokal nie widział, Ty nie widziałeś, więc spierdalaj. Jeśli nie widzisz różnicy między badaniami Latoura (socjologia nauki) a Derridy (badania literatury), to idź się doucz.

c) Jak jesteś taki logik, anal i koneser, to ogarnij komentarz Tuchańskiej. Dlaczego na podstawie jednej publikacji oceniasz całe dekady dziedzin? I zanim powiesz, że te dziedziny są niepraktyczne, to doczytaj, że Latoura stosują socjologowie NASA, Intela i Xeroxa.

Możesz też do mnie zadzwonić. Chętnie się pojawię, żeby buca zrolować. I tak, jestem magistrem fizyki, cztery lata w labie przemysłowym pracowałem.

To nie ja mialam bezposrednio przyjemnosc, tylko sie przygladalam, ale nastepnym razem bede pamietac! ❤

Jemu też się pewnie wydaje, że poprawia tych, którzy nie mają racji, i tak latają sobie w powietrzu wypełnione wzajemną niechęcią diatryby. No i dawno przestałam wierzyć w sens korygowania kogokolwiek / rozmawiania z nim w oparciu o nazywanie go ‘młodym bucem’, czy ‘robaczkiem’ ;).

Dlatego właśnie napisałam o tym sfrustrowanego, pełnego złości posta na małym blogu, którego nikt nie czyta (i bardzo dobrze, nie wiem, co bym zrobiła z nagłą, okropną popularnością, brrr).

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: