[content goes here]

niepisanie

Posted on: October 28, 2015

Trudno mi teraz (teraz ludzi zajętych, które trwa, trwa, trwa; nie ma końca, a początku już dawno się nie pamięta) pisać, bo musiałabym to robić kosztem snu, a kosztem snu robię już inne rzeczy. Nie chcę nawet narzekać: lubię pracować, lubię być zajęta, moje jedyne zastrzeżenie, to że ktoś mógłby wreszcie zabrać się za finansowanie nauki, żebym nie musiała odbębniać wszystkich tych zleceń (a potem upominać się o pieniądze, raz, drugi, trzeci, etc.).

Coraz mniej mam okazji do czytania dla przyjemności i coraz rzadziej czytam po polsku. Mam wrażenie, że mój własny język wymyka mi się jakoś spod palców, i że wszystko, co piszę, jest jakieś niezgrabne i toporne.

Trochę szkoda, bo jest tyle ciekawych rzeczy, że nie wiem nawet, gdzie zacząć! Z drugiej strony, straciłam częściowo zdolność rozmawiania z ludźmi, których Nie Interesuje (czasownik nieprzechodni). Stoimy sobie na korytarzu, oni i ja, próbuję coś o grantach albo o ciężarze pracy, że niby to prawie, jakbyśmy rozmawiali o tym, o czym normalnie się rozmawia (tylko nie wiem za bardzo, co to takiego), jakieś dźwięki wydobywają mi się z gardła i coraz bardziej mam wrażenie, że to nie ja otwieram usta, tylko ktoś inny. Czemu ona (on?) brzmi tak dziwnie?

Pewnie się nie wyspała.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: